kpijmy z PIS-u, póki jeszcze możemy

Awatar użytkownika
Janusz Ławecki
Moderator
Posty: 192
Rejestracja: 15:11, 26/mar/2017
Imię: Janusz
Nazwisko: Ławecki
Miejscowość: Siemianowice Śląskie Hugo

Re: kpijmy z PIS-u, póki jeszcze możemy

Post autor: Janusz Ławecki » 13:08, 20/lis/2017

Krytyka jest wręcz niezbędnym elementem zarówno publicznej debaty jak i wszystkich pozostałych dziedzin życia. Ale to musi być krytyka merytoryczna a nie personalne wycieczki w stylu "a ty jesteś głupi i masz wszy".
Wszyscy mówią "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe"
A ja mówię: "czyń drugiemu to, co chciałbyś, żeby on uczynił tobie"
(największy ze wszystkich ludzi)

kulson
Świeżak
Posty: 12
Rejestracja: 15:01, 18/lis/2017
Imię: Janusz
Nazwisko: Jakubiec
Miejscowość: Hugo

Re: kpijmy z PIS-u, póki jeszcze możemy

Post autor: kulson » 17:35, 20/lis/2017

Za bajtla szczytem obrazy było powiedzenie komuś "mosz ała i dwa boloki". Z perspektywy czasu, przy obecnym rozwoju słownictwa (patrz obelgi rzucane przez prezesa, wicemarszałków i im podobnym ze stajni pisowskiej), to młodzieńcze określenie brzmi raczej niewinnie.
Przyznaję, że posądzanie kogoś że ma mendy na jajach jest dalece niestosowne. Na szczęście nikt jeszcze na tym forum nie rzucił tego rodzaju oskarżeń. Nasza Urszula, którą zabanowałeś do tego typu inwektyw wobec interlokutorów nigdy by się nie zniżyła.

Awatar użytkownika
Janusz Ławecki
Moderator
Posty: 192
Rejestracja: 15:11, 26/mar/2017
Imię: Janusz
Nazwisko: Ławecki
Miejscowość: Siemianowice Śląskie Hugo

Re: kpijmy z PIS-u, póki jeszcze możemy

Post autor: Janusz Ławecki » 18:28, 20/lis/2017

kulson pisze:
17:35, 20/lis/2017
Za bajtla szczytem obrazy było powiedzenie komuś "mosz ała i dwa boloki". Z perspektywy czasu, przy obecnym rozwoju słownictwa (patrz obelgi rzucane przez prezesa, wicemarszałków i im podobnym ze stajni pisowskiej), to młodzieńcze określenie brzmi raczej niewinnie.
Przyznaję, że posądzanie kogoś że ma mendy na jajach jest dalece niestosowne. Na szczęście nikt jeszcze na tym forum nie rzucił tego rodzaju oskarżeń. Nasza Urszula, którą zabanowałeś do tego typu inwektyw wobec interlokutorów nigdy by się nie zniżyła.
Próbujesz być jej adwokatem?
Wszyscy mówią "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe"
A ja mówię: "czyń drugiemu to, co chciałbyś, żeby on uczynił tobie"
(największy ze wszystkich ludzi)

Torres
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 20:20, 26/mar/2017

Re: kpijmy z PIS-u, póki jeszcze możemy

Post autor: Torres » 20:08, 20/lis/2017

urszula vel ślązaczka czerpała niesamowitą radość z obrażania innych.Można by pomyśleć,że to było jej życiowe przesłanie,które ją napędzało jak amfa.
Forum pozbyło się nicka,który budził świadomie kontrowersje.Cyklicznie wypaczała każdy założony temat karmiąc forum swoimi szowinistycznymi ideami.
Widać Kulfon po drodze przejąć jej strategię.Mogłeś w swoich przemyśleniach trochę poczekać,a tak ani ała ani też dwa boloki na nikim wrażenia nie robią.

Awatar użytkownika
Janusz Ławecki
Moderator
Posty: 192
Rejestracja: 15:11, 26/mar/2017
Imię: Janusz
Nazwisko: Ławecki
Miejscowość: Siemianowice Śląskie Hugo

Re: kpijmy z PIS-u, póki jeszcze możemy

Post autor: Janusz Ławecki » 20:27, 21/lis/2017

Mam to gdzieś. Chamskiego zachowania nie toleruję. Nie ma dla mnie znaczenia czy nosi spodnie czy spódnicę. A wiek zobowiązuje tym bardziej.
Wszyscy mówią "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe"
A ja mówię: "czyń drugiemu to, co chciałbyś, żeby on uczynił tobie"
(największy ze wszystkich ludzi)

kulson
Świeżak
Posty: 12
Rejestracja: 15:01, 18/lis/2017
Imię: Janusz
Nazwisko: Jakubiec
Miejscowość: Hugo

Re: kpijmy z PIS-u, póki jeszcze możemy

Post autor: kulson » 08:19, 22/lis/2017

Urszula adwokata nie potrzebuje.
Znam ją bez mała z małym okładem, cirka, koma, przecinek (mowa trawa, ulubiony zwrot tow. Wiesława :D ) 50 lat, z tego około 10 lat w jednym bloku (nie mylić z mieszkaniem).
(Urszula i Gajowy w jednym stali domu, Gajowy na dole Urszula na górze- ale konfliktu między nami nie było). :D
Kpijmy z pisiorów bo jeszcze można.
Jestem pod ogromnym wrażeniem po konferencji ministra od niszczenia środowiska. Takiego cynizmu, wodolejstwa, robienia z siebie głupa dawno, dawno temu moje klapioki nie słyszały a gały nie widziały. :shock:


Piątek 10 listopada, godz. 7 rano. Do pustego budynku sądu w Siemianowicach Śląskich próbuje wejść jego nowy prezes. Mariusz Witkowski zostaje zatrzymany przez ochronę mimo wyjaśnień, że objął funkcje szefa sądu. Nikt nie mógł wiedzieć o zmianie prezesa, bo tego dnia w sądzie w Siemianowicach - podobnie, jak w wielu innych na Śląsku - był dzień wolny. Nie miał kto przeczytać faksu z ministerstwa z nominacją.
Tego dnia minister sprawiedliwości,jak ujawniła Wirtualna Polska, niepodziewanie wymienił na Śląsku 11 prezesów sądów. O nazwiska nowych prezesów pytamy sędziów na Śląsku. W większości są ocenieni negatywnie. [
Blisko obozu rządzącego ze względu na poglądy ma Mariusz Witkowski, który zajął fotel prezesa sądu rejonowego w Siemianowicach.
- Zawsze był znany z tego, że podnosił rękę i wygłaszał poglądy odległe od rozumu – mówi jeden sędziów.Na kongresie prawników Witkowski skrytykował sędziów za to, że nie rozliczyli się z niechlubną przeszłością w PRL-u i nie przeprosili za wyrok na ks. Franciszku Blachnickim. Jego wypowiedź pokazały "Wiadomości” TVP.
W wywiadzie dla Wirtualnej Polski Witkowski tłumaczył, że nie zmienił swoich poglądów.
- Nie wiem, czym kierował się minister sprawiedliwości powierzając mi funkcję prezesa. Mogę powiedzieć, że jestem sobą i się nie zmieniłem, a moje wypowiedzi i poglądy nie zrodziły się teraz. Taki jestem – tłumaczył.

kulson
Świeżak
Posty: 12
Rejestracja: 15:01, 18/lis/2017
Imię: Janusz
Nazwisko: Jakubiec
Miejscowość: Hugo

Re: kpijmy z PIS-u, póki jeszcze możemy

Post autor: kulson » 06:08, 01/gru/2017

Co tam na pisowskiej trawce piszczy (mruczy)?
Na WNS UW "zapodano" studentom nowy przedmiot (na razie) "SOCJOLOGIA JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO". :lol:
Jedynym wykładowcą (na razie) będzie profesor Śpiewak. :shock:
W jednej miejscowości jakiś poj...ny pisowiec ustawił nowy znak drogowy "UWAGA KOTY - ZWOLNIJ". Wkrótce znak ten będzie usankcjonowany odpowiednim przepisem (to moja uwaga). Na Hugo taki znak powinien być ustawiony w pierwszej kolejności. Z mojego okna widzę jak codziennie przez ruchliwą Matejki przebiega w obu kierunkach, poza przejściem kilkanaście futrzaków. Sam jestem miłośnikiem sierściuchów i przygarnąłem 2 m-ce temu jednego zabiedzonego kociaka (europejczyka rasy celtyckiej aby nie było niedomówień) :D
Co mnie jeszcze śmieszy?
Ostatnio wszystkich mediach wyrocznią w sprawach wszystkich stała się Pani Romaszewska.
Raz tytułują ją "legendarną działaczką" innym razem "ikoną solidarności", a przy szczególnych okazjach "legendarną ikoną solidarności".
Dali by staruszce w końcu się wyspać i nie ciągali po sejmach, senatach, komisjach. Jeszcze trochę i zastąpi wszechwiedzącego legendarnego "Obatela", albo korytarzowego senatora - Jackowskiego w komentarzach na dowolny temat.
Tą legendarną ikonę zapamiętałem jak zaciekle broniła kibola z Legii,(wespół z równie legendarnym "cierpistą" mężem, słynnym z tego, że kazał nam podatnikom słono sobie zapłacić za działalność w roli opozycjonisty w czasie słusznie minionym).

kulson
Świeżak
Posty: 12
Rejestracja: 15:01, 18/lis/2017
Imię: Janusz
Nazwisko: Jakubiec
Miejscowość: Hugo

Re: kpijmy z PIS-u, póki jeszcze możemy

Post autor: kulson » 11:36, 01/gru/2017

Pasja i kłopoty PREZESA :D
Dlaczego atlas kotów był dla Jarosława Kaczyńskiego ważniejszy od sejmowych głosowań? Okazuje się, że ma poważne problemy ze swoją kotką Fioną. Jak udało nam się dowiedzieć prezes PiS, choć żelazną ręką rządzi i dzieli w partii, to w domu nie daje sobie już rady ze swoją pupilką, która wchodzi mu na głowę! Kaczyński postanowił więc szukać ratunku w poradniku wydanym przez Fakt.
– Studiowanie charakterów kotów jest pasją prezesa, który nigdy nie miał kotów rasowych. Podobnie jest z Fioną, która sprawia mu wiele problemów. Kaczyński szukał w atlasie cech jej charakteru, a tym samym klucza do swojej pupilki. Chciał się dowiedzieć od jakiej rasy może pochodzić i jak sobie z nią radzić –
Podobnie było w przypadku nieżyjącego już Alika, który również nie był rasowcem. W czasach, gdy Kaczyński był premierem RP często miał podrapane ręce. Powód? Jego kot nie znosił rozłąki. Gdy Kaczyński wracał do domu Alik odreagowywał drapiąc go! – Potrafił też uczepić się spodni jego prawej nogi, tej z którą prezes ma obecnie problemy, i wisieć na niej nawet przez godzinę. Prezes w tym czasie musiał chodzić z dodatkowym balastem – mówi nasz rozmówca.
Alik nie był jednak pamiętliwy. Po odreagowaniu rozłąki przychodził do prezesa do łóżka, wygodnie układał się w nogach i tak razem zasypiali.

kulson
Świeżak
Posty: 12
Rejestracja: 15:01, 18/lis/2017
Imię: Janusz
Nazwisko: Jakubiec
Miejscowość: Hugo

Re: kpijmy z PIS-u, póki jeszcze możemy

Post autor: kulson » 14:05, 02/gru/2017

W Toruniu trwają uroczystości związane z okrągłą , :D, 26. rocznicę powstania "rydzyjka". :shock:
W święcie tym uczestniczy kwiat polskiego wazeliniarstwa w osobach m.in. Błaszczaka, Ziobry, Macierewicza i 70 innych tzw. parlamentarzystów (czytaj pisowców). Prezes nie uczestniczy w spędzie bo mu koty nie pozwoliły. Poza tym jest w trakcie felinoterapii.
Za parę dni dowiemy się o wysokości "ofiary" wniesionej z państwowej sakwy za uczestnictwo tej "religijnej" hucpie. :(

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość