Co z tą Strażą Miejską? Likwidować czy nie?

Tylko dla osób zarejestrowanych pod imieniem i nazwiskiem.
Awatar użytkownika
Janusz Ławecki
Moderator
Posty: 336
Rejestracja: 15:11, 26/mar/2017
Imię: Janusz
Nazwisko: Ławecki
Miejscowość: Siemianowice Śląskie Hugo

Co z tą Strażą Miejską? Likwidować czy nie?

Post autor: Janusz Ławecki » 00:41, 29/wrz/2018

Co z tą Strażą Miejską?

O wielu sprawach już mówiłem ale o Straży Miejskiej jeszcze się nie wypowiadałem publicznie, więc może to jest ten właśnie moment? Żeby odpowiedzieć na pytanie: Likwidować czy nie, należałoby najpierw ustalić jaki jest pożytek ze Straży Miejskiej dla społeczeństwa a jaki koszt. Tu od razu chciałbym zaznaczyć, że pożytek dla kasy Urzędu Miasta to nie to samo co pożytek dla mieszkańców. Np. UM pobiera podatki od nieruchomości czyli wyjmuje z naszego portfela pieniądze. Pożyteczne? Nie sądzę. Tak samo do naszego portfela sięga państwo, pobierając Vat, Pit, Cit, Akcyza, koncesje, pozwolenia, opłaty a nawet inflacja to też sterowany podatek - tysiące różnych mniejszych i większych opłat. Potem te pieniądze są rozkradane w większości przez polityków i nieuczciwych urzędników, co również nie jest dla nas pozyteczne. To powoduje, że jesteśmy bardzo mocno pozbawieni swoich dóbr, na które zapracowaliśmy. Centrum Adama Smitha podaje, że w sumie okrada się nas z 83% naszych dochodów. A więc Straż Miejska jest jednym z rabusiów, którzy nas łupią w majestacie prawa. Mandat to w zasadzie, to samo co podatek. Za pracowitość karani jesteśmy podatkiem, za wykroczenia mandatem. Tyle tytułem wstępu. A teraz przejdźmy do sedna. Czy picie alkoholu jest złe? Moim zdaniem nie! Picie alkoholu jest prawem każdego wolnego człowieka. Dlatego alkohol jest legalny w przeciwieństwie do np. narkotyków. Mało tego jest sprzedawany w legalnych sklepach. A za co najwięcej mandatów wlepia Straż Miejska? Za picie alkoholu w miejscach publicznych. Jest to bodajże 80 % wszystkich mandatów albo i więcej. W wielu miejscach publicznych pije się alkohol legalnie. Sylwester - wszyscy piją na ulicach i jakoś nikt nie narzeka. Ogródki piwne przy wszelkich restauracjach i pubach czy to na rynku miejskim czy na deptakach. Wystarczy postawić niewielki płotek, kilka ławek, może parasol i już wolno pić legalnie. Ludzie piją ten alkohol i nikomu się krzywda nie dzieje. Ławka w parku, jest tak samo dobra jak ławka obok, w ogródku piwnym Restauracja-Parkowa. Złe jest chuligaństwo, wszelkie zakłócanie spokoju publicznego, bójki, ordynarne słownictwo, nocne hałasy itd itp. Jeżeli będziemy karać to co jest złe to społeczeństwo poprze takie działania. Mandat za darcie ryja? Jasne! Mandat za rzucanie butelek na ulicę czy w krzaki? OK! Jeżeli natomiast zakazujemy picia legalnych napojów, kupionych za pieniądze, obarczonych ogromnym podatkiem, akcyzą i innymi opłatami, to w efekcie takiego działania większość ludzi głupieje. Są zdezorientowani. Wolno sprzedawać, wolno pić ale nie wolno tego robić w jednych miejscach tylko w innych. W takim kraju jak Niemcy, Austria, Włochy, Grecja, czy w dziesiątkach innych krajów mieszkańcom nawet by nie przyszło do głowy, że można zakazać picia alkoholu na ulicy. Tam wolno się napić w każdym miejscu. Czy w tych krajach swoboda picia alkoholu spowodowała nagły wzrost alkoholizmu albo chuligaństwa? No nie! Więc po co się upierać przy głupim prawie w naszym kraju? No chyba, że ktoś chce być traktowany jak baran czy bydło, to proszę bardzo niech popiera zakazy. A teraz kwestia Straży Miejskiej. Jeżeli przeanalizujemy sens jej działań, koszty związane z jej funkcjonowaniem oraz drenaż naszych kieszeni, to należy moim zdaniem coś zmienić. Ktoś powie, że Ustawa o Wychowaniu w Trzeźwości, zabrania picia w miejscach publicznych i nie da się nic z tym zrobić. No to ja dopowiem, że Ustawa daje możliwość określenia w jakich miejscach publicznych wolno pić a w jakich nie wolno. Jeżeli Radni podejmą Uchwałę, że nie wolno pić alkoholu na terenie wszystkich jednostek samorządowych, szkół i samego Urzędu Miasta za wyjątkiem pozostałego terenu miasta, to nie złamano by Ustawy, a każdy mógłby pić alkohol praktycznie wszędzie. Pamiętajmy, że karać można za wykroczenia przeciw porządkowi publicznemu. To byłby taki wyjątkowy porządek publiczny. Skoro ustaliliśmy, że można sprawić, że Straż Miejska byłaby w zasadzie potrzebna w o wiele mniejszym stopniu, to pewnie można ją troszeczkę zreorganizować. Moja propozycja, to Uchwała Rady Miasta, zezwalająca na picie alkoholu we wszystkich pozostałych miejscach publicznych poza wyżej wymienionymi oraz reorganizacja obecnej Straży Miejskiej. Może przeniesiemy strażników miejskich (mundurowych), do UM jako referat Wydziału Bezpieczeństwa a całą administrację rozwiążemy? Po co utrzymywać księgowość, dział kadr, Komendanta, zastępców i całe grono urzędników, skoro te czynności może wykonać administracja UM? Ok. Jakiś kierujący Strażnikami mógłby zostać ale w ramach struktur Urzędu Miasta. Tyle na początek. Z czasem gdy się okaże, że Straż Miejska jest w ogóle nie potrzebna, to się pomyśli o referendum.
Wszyscy mówią "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe"
A ja mówię: "czyń drugiemu to, co chciałbyś, żeby on uczynił tobie"
(największy ze wszystkich ludzi)

Torres
Wyjadacz
Posty: 269
Rejestracja: 20:20, 26/mar/2017

Re: Co z tą Strażą Miejską? Likwidować czy nie?

Post autor: Torres » 09:37, 29/wrz/2018

Temat Straży Miejskiej nie jest Twoim filarem więc zostawiłbym ten temat bo to i tak bicie głową w ścianę.To czy oni są potrzebni czy też nie nawet nie rozstrzygnie referendum gdyż potencjał mieszkańców w zakresie rozwiązywania tego dylematu jest znikomy.
Po prostu musi nadejść ten czas czyli np. telefon w sprawie :lol:
Temat chlania na ławce lub obok jest z gruntu rzeczy obojętny mieszkańcom i przyrównywanie go do kultur innych krajów prowadzi donikąd.Wiaty autobusowe są adoptowane przez meneli na puby zaś otoczenia sklepów na ogródki piwno-jabolowe nie od dziś.
Nasze oczy już przywykły do tego zaś Policja i Straż traktują te obrazy jako problem,na który muszą reagować bez pozytywnych skutków bo te same tałatajstwo nazajutrz znowu będzie robić swoje.
Odpuść więc i traktuj tematy jako coś co może poczekać,a co kapitału żadnego nie przyniesie.

Awatar użytkownika
Janusz Ławecki
Moderator
Posty: 336
Rejestracja: 15:11, 26/mar/2017
Imię: Janusz
Nazwisko: Ławecki
Miejscowość: Siemianowice Śląskie Hugo

Re: Co z tą Strażą Miejską? Likwidować czy nie?

Post autor: Janusz Ławecki » 14:17, 29/wrz/2018

Wiem o tym więc ten temat nie jest moim programem wyborczym tylko poglądem na ta sprawę. To tak jak z aborcją, kościołem, pedałami i uchodźcami. Tematy do gadania a nie do działania. Jednakże czasem można wyrazić swój pogląd żeby nie było, że nie mam swoich poglądów tylko powtarzam czyjeś pomysły. Pozdrawiam
Wszyscy mówią "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe"
A ja mówię: "czyń drugiemu to, co chciałbyś, żeby on uczynił tobie"
(największy ze wszystkich ludzi)

Torres
Wyjadacz
Posty: 269
Rejestracja: 20:20, 26/mar/2017

Re: Co z tą Strażą Miejską? Likwidować czy nie?

Post autor: Torres » 14:54, 29/wrz/2018

Dla mnie to jasne :lol: Czas przedwyborczy nie nie jest płaszczyzną na poglądy jak by co :lol:
Już masz kilka procent mniej wyborców "poruszonych do głębi" Twoimi poglądami :lol:

Ślązaczka
Wyjadacz
Posty: 373
Rejestracja: 10:50, 13/kwie/2017
Miejscowość: Michałkowice

Re: Co z tą Strażą Miejską? Likwidować czy nie?

Post autor: Ślązaczka » 19:52, 01/paź/2018

Do likwidacji mógłby iść w tych dzisiejszych rozmiarach Urząd Pracy. Zostawić część d/s zasiłków dla bezrobotnych i może jeszcze coś, po uprzedniej wnikliwej analizie dzisiejszych potrzeb w tym zakresie. W tym molochu chyba wszyscy się nudzą. Dziś pracy nie trzeba szukać.Nie pracują tylko ci co nie chcą pracować.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość